Żłobek Miejski nr1 w Świdnicy ul. Mieczysława Kozara Słobódzkiego 26 tel. (074) 640-99-03
email. zlobek11@wp.pl

W nowym rytmie

Żłobkowy rytm dnia jest dostosowany do rytmu większości maluchów. Ale rytm twojego dziecka może być inny. Warto wcześniej zapoznać się z dokładnym rozkładem dnia w żłobku i w miarę możliwości wprowadzić go w domu. Im mniej różnic między domem a żłobkiem, tym dziecku będzie łatwiej zaakceptować nową sytuację. Postaraj się też zachować ten rytm w weekendy, przynajmniej na początku. Usypianie w nowym miejscu przy obcych ludziach to duży stres. Dlatego warto odłożyć decyzję o spaniu w żłobku przynajmniej o dwa tygodnie, do czasu gdy dziecko dobrze pozna otoczenie i choć trochę zaprzyjaźni się z opiekunkami.

Żłobkowe menu jest dostosowane do potrzeb małych dzieci. Mimo to może nie odpowiadać maluchowi. Posiłki mają inny smak niż te, które jadał w domu, i są inaczej podawane. No i najważniejsze - nie podaje ich mama, tylko obca pani. Nawet jeśli jest miła, zachęca i podkarmia, to jednak nie to samo. Niektóre dzieci w domu rzucają się na jedzenie niczym wygłodniałe wilki, inne przeciwnie - tracą w ogóle apetyt. Zdarza się, że po zmianie kuchni pojawiają się kłopoty żołądkowe. Malec cierpi na zaparcia, boli go brzuszek, ma rozwolnienie. Jeśli dolegliwości się przedłużają, trzeba skonsultować się z lekarzem.
Warto też w tym czasie szczególnie zadbać o właściwą dietę dziecka w domu. Rano, przed wyjściem warto podać mu pożywną kaszkę, a wieczorem lekkostrawny, zdrowy, domowy posiłek.

Jeśli karmisz piersią, maluch może zacząć się domagać tego znacznie częściej, także w nocy. Pozwól mu na to, to dla niego przede wszystkim czas niezwykłej bliskości z mamą, za którą bardzo tęskni. Ponadto twój pokarm wciąż zawiera cenne przeciwciała, które zwiększają odporność dziecka. Nawet jeśli myślisz o zakończeniu karmienia, nie rób tego teraz. To naprawdę nie najlepszy moment, zbyt dużo zmieniło się w życiu twojego dziecka (i twoim). Za kilka miesięcy odstawienie od piersi dla was obojga będzie łatwiejsze.

Czas pytań i obserwacji

Twój maluch jeszcze nie powie ci, co się dzieje w żłobku, z czym jest mu trudno, co mu szczególnie doskwiera. Dlatego musisz go uważnie obserwować. Ty znasz swoje dziecko najlepiej, rozumiesz je, wiesz, jak reaguje w różnych sytuacjach. Jeśli będziesz czujna, na pewno zorientujesz się, kiedy coś będzie rzeczywiście nie tak.

Odbierając dziecko, dokładnie wypytaj opiekunkę, jak minął dzień, czy po twoim wyjściu maluch bawił się, był pogodny, czy też długo płakał, był rozdrażniony czy osowiały. Zapytaj ją, jak ocenia adaptację twojego synka czy córeczki. W końcu ma większe doświadczenie w tej kwestii i niejedno już widziała.

Zwróć uwagę, czy udało jej się nawiązać kontakt z dzieckiem, czy też rozmawia wyłącznie z tobą, nie zwracając na nie uwagi. Czy jest osobą chłodną i zdystansowaną, czy ciepłą i miłą? Czy maluch lgnie do niej, czy też przeciwnie, raczej ucieka? To naprawdę ważne.

Jeśli zauważysz cokolwiek niepokojącego, porozmawiaj o tym z opiekunką, kierownikiem żłobka, innymi rodzicami, psychologiem. Lepiej od razu wszystko wyjaśnić. Być może trzeba będzie jednak rozważyć inne rozwiązanie - wstrzymać się z posłaniem dziecka do żłobka lub poszukać innej, bardziej przyjaznej placówki.

Przyspieszona socjalizacja

Rodzice, których dzieci chodzą do żłobka, twierdzą, że po pokonaniu pierwszych trudności ta sytuacja pokazuje również swoje zalety. Żłobkowe maluchy na ogół szybciej uczą się życia w grupie, nieco szybciej zaczynają mówić (mama rozumie wszystko, ale opiekunka i dzieci nie, trzeba się więc postarać), są też bardziej samodzielne niż ich rówieśnicy.

Zwykle w wieku półtora roku sprawnie same jedzą, zaczynają też sygnalizować potrzeby fizjologiczne i bez większych trudności rozstają się z pieluszkami. Jeśli trzeba, potrafią przez dłuższą chwilę bawić się same. A potem w przedszkolu mają mniejsze problemy z adaptacją, wszak to wszystko dla nich nie pierwszyzna.

Zanim pójdzie do żłobka na cały dzień

Dziecko dużo łatwiej zaakceptuje żłobek, jeżeli zmiana będzie przebiegała stopniowo.

•  Na początku, w miarę możliwości skrócić czas samodzielnego pobytu dziecka do minimum - w zupełności wystarczą dwie godziny.

•  Gdy maluch nieco się już oswoi z nowym miejscem, zostaw go tam  na trzy godziny. Potem, jeśli wszystko idzie dobrze, stopniowo wydłużaj czas pobytu w żłobku. Najpierw odbieraj go jeszcze przed obiadem, potem tuż po obiedzie, by wreszcie po trzech, czterech tygodniach przejść na „pełen etat”.

•  Większość dzieci najpóźniej po kilku tygodniach przestaje płakać przy rozstaniach. Inne jednak długo traktują płacz czy smutną minę przy pożegnaniu jako rytuał. Najważniejsze, czy smutek kończy się szybko po zamknięciu drzwi (zapytaj o to opiekunkę). Jeśli dziecko daje się łatwo pocieszyć „cioci” i przez resztę dnia jest pogodne, to nie ma powodu do niepokoju. Jeśli jednak mimo upływu tygodni nadal rozpacza przez większość dnia lub jest osowiałe i nic go nie zajmuje ani nie cieszy, to znak, że trzeba poszukać innego rozwiązania.

•  Pamiętaj, że twój niepokój udziela się dziecku. Spróbuj podejść do sprawy spokojnie. To znacznie ułatwi maluchowi adaptację.

Z infekcją w domu

Gdy maluch pokasłuje, ma katar, stan podgorączkowy, nie wysyłaj go przez kilka dni do żłobka. Jeśli sama nie możesz zostać w domu, poproś kogoś o pomoc. Dzięki temu dziecko się wykuruje, a inne maluchy nie zarażą się od niego.

Uchronić przed chorobą

Niestety, wysłanie dziecka do żłobka na ogół wiąże się z chorobami. Bardzo często przez pierwsze miesiące maluch łapie infekcję za infekcją. Jak temu zaradzić?
• Zadbaj, by dieta dziecka była bogata w witaminę C, która wzmacnia odporność organizmu, podawaj mu dużo owoców i warzyw.
• Jeśli to możliwe, nie planuj powrotu do pracy równocześnie z debiutem malucha w żłobku, tylko dwa, trzy tygodnie później. Gdy dziecko zachoruje (a w pierwszych tygodniach to, niestety, bardzo prawdopodobne), musi mieć czas, by całkowicie wrócić do zdrowia.
• Nie zamartwiaj się każdą drobną infekcją, która dopadnie malucha. Choroby, choć nieprzyjemne, ćwiczą układ odpornościowy, który walcząc z mikrobami, wytwarza przeciwciała. Zdaniem doświadczonych pediatrów, osiem infekcji w pierwszym roku pobytu dziecka w żłobku, kiedy maluch styka się z wieloma zarazkami po raz pierwszy, to norma. Potem będzie już rzadziej chorować i znacznie lepiej znosić infekcje.